Yamaha TG77
Yamaha TG77 to wysoki model hybrydowego syntezatora FM+AWM2. W skrócie: jest to wersja rack syntezera Yamaha SY77 znanego z potężnych możliwości i według
mnie - przewyższający większość syntezatorów serii DX. Postać modułu odebrała mu kilka elementów oryginalengo SY77. Poza brakiem FDD oraz kół modulacji i pulpitu z
wieloma przyciskami jest to pełnoprawny i świetny syntezator. Mój moduł kupiłem za nieduże pieniądze w Japonii, w związku z czym zasilanie jest
na 100V~. Stosuję do zasilania własnej konstrukcji listwę zasilającą z gniazdami w standardzie USA i transformatorem toroidalnym 230V / 100V co pozwala mi na pracę
z innymi modułami z Japonii :) Sprzęt z licytacji, w stanie "jak jest" czyli JUNK. Gdy dotarł do mnie - po prostu podłączyłem do zasilania i uruchomiłem. Na ekranie nic nie
było widać, ale po stanie LEDów oceniłem, że jednak się uruchomił. Podłączyłem więc klawiaturę MIDI oraz słuchawki i zagrałem kilka dżwięków. TG77 działa! To świetna
wiadomość. Niestety - nic nie wyświetla. Podejrzewałem na wstępie problem z kablami do LCD, więc bez rozkręcania sie nie obeszło. Zresztą - i tak trzeba było rozkręcić go i obejrzeć jaki jest stan wnętrza. Poniżej kilka zdjęć i opisów Przygotowanie do rozkręcania. Śruby lepiej grupować, bo jest ich sporo. Rzut okiem na zasilacz - bez zastrzeżeń, kondensatory wyglądają dobrze Płyta analogowa - wygląda dobrze, bez jakichkolwiek problematycznych oznak Płyta główna - wizualnie OK, ale bateria po pomiarze okazała się "pusta" Wyjęcie płyty głównej w celu wymiany baterii. Ta czynność wymaga demontażu
płyty analogowej, wyciągnięcia wszystkich wtyków z płyty, odkręcenia ścianki tylnej oraz odkręcenia śrub mocujących MOBO do obudowy. MOBO na warsztacie. Postanowiłem zmienić baterię na koszyk pod CR2032, co
wymagało wywiercenia dodatkowego otworu na nóżkę "-" koszyka oraz połączenie go z polem "-" baterii. Finalnie wygląda to dobrze Kolejną sprawą, którą musiałem się zająć to przyciski. Niestety - podobnie jak w
moim SY99 tact switche pod klawiszami przestały w sporej części działać pewnie i dopiero wielokrotne przyciskanie czasami odnosiło skutek. Decyzja prosta - wymiana!
TACT SWITCHE zastosowane tutaj są standardowe 6x6mm o wysokości 4,3mm. Przy użyciu odsysacza usunąłem wszystkie oryginalne switche i w ich miejsce wlutowałem
nowe. Przy okazji zrobiłem tez przygotowanie do póżniejszej wymiany LCD - przeniosłem wszystkie diody z okolic wyświetlacza na stronie górnej PCB na stronę
dolną ponieważ okazało się, że będą przeszkadzać w montażu nowego ekranu LCD. Nadszedł czas na nowy LCD. Nie napisałem wcześniej, ale oczywiście sprawdziłem
działanie oryginalnego LCD, który nie dość, że w ogóle nie działał to jeszcze nie miał sprawnego podświetlenia z folii EL. Miałem taki sam LCD z Yamaha SY99. Włączyłem
go zamiast tego z TG77 i obraz magicznie się pojawił :D Z lewej strony smętnie zwisa uszkodzony wyświetlacz... Oczywiście wcześniej trzeba było wszystko zdemontować. Niestety - w firmie ARTronic skończyły się porządne wyświetlacze LCD 240x64.
Musiałem znaleźć coś zbliżonego wymiarami do oryginalnego ekranu ponieważ ma to bardzo duże znaczenie. Wyświetlacz musiał być tak cienki jak to tylko możliwe. Udało
mi sie znaleźć taki na stronie buydisplay.com - Chiny. Na szczęście sprzedają także swoje wyświetlacze na Aliexpres, więc zakupiłem taki - ERM24064-FS1: Jest to LCD wyświetlający białe znaki na czarnym tle - bardzo szykowny i świetny
dla ogólnego wyglądu TG77. Całkowicie zgodny z T6963 i podłączany w miejsce oryginału prawie 1:1 ponieważ jest jedna BARDZO WAŻNA różnica. Ten LCD ma na
pinie 20 wyprowadzone ujemne napięcie dla układu kontrastu, którego nie należy bezwzględnie podłączać. Najprościej po wlutowaniu oryginalnej taśmy od LCD przeciąć
ostatni przewód (20). Po włączeniu syntezatora do sprawdzenia najprawdopodobniej nic nie będzie widać ponieważ obecny na PCB analog układ sterowania kontrastem podaje
inne napięcie niż wymagane dla nowego wyświetlacza i dlatego należy wymontować płytę analogową (można to byłoby już zrobić na etapie wymiany baterii) i w miejsce
rezystora R476 wlutować dwiema nóżkami potencjometr montażowy 10kohm, którego wyregulowanie pozwoli na otrzymanie obrazu na LCD w zakresie regulacji potecjometru na tylnej ściance.
Nowy wyświetlacz jest trochę grubszy od oryginalnego (to kwestia podświetlenia) dlatego potrzebne były dodatkowe przygotowania do jego poprawnego montażu, czyli:
- solidne przygięcie (jak na zdjęciu) wszystkich metalowych "zapinek" mocujących LCD do PCB - przelutowanie diod matrycy klawiatury z przodu PCB na tył (str. ścieżek)
- przykręcenie PCB nowego wyświetlacza bardzo delikatnie obserwując ugięcie rogu, potem zabezpieczenie tak przykręconych wkrętów, np. lakierem do paznokci
- wylutowanie taśmy z oryginalnego LCD i wlutowanie w nowy pamiętając o przecięciu przewodu od pinu nr 20 Zasilanie podświetlenia wziąłem ze złącza zasilającego przetwornicę WN dla folii EL.
Oryginalny kabel przedłużyłem i podłączyłem zasilanie 5V do nowego wyświetlacza. Po podłączeniu taśmy sygnałowej oraz zasilania podświetlenia pozostało już tylko sprawdzenie. Aby uchwycić wygląd musiałem zrobić zdjęcie na ustawieniach manualnych. Tutaj wszystko jest ciemne oprócz ekranu, który w rzeczywistości wygląda świetnie :D
Na tym zakończyłem prace nad tym modułem. Skręciłem całość, podłączyłem
klawiaturę MIDI i pograłem trochę na brzmieniach FACTORY default. No - niesamowite wrażenia. Mam Yamaha SY99 ale i TG77 mu wcale bardzo nie ustępuje.
Z modułem TG77 można używać kartę DATA - MCD64 na przykład mojego projektu Karta MCD64 wersja FRAM
Na koniec linki do manuala użytkownika oraz dokumentacji serwisowej.i ROM 1.02 Manual użytkownika część 1 (eng) Manual użytkownika część 2 (eng) Manual użytkownika część 3 (eng)
Manual serwisowy (eng) Firmware ROM v1.02 Tak się jakoś stało, że kupiłem tanio w Japonii kolejną Yamahę TG77. Tym razem
również jako JUNK. Gdy do mnie dotarła, okazało się, że w ogóle nie startuje. Świecą tylko diody LED, a na LCD nic nie jest wyświetlane. Naciskanie przycisków nic nie
powoduje. System "wisi". Zacząłem więc od rozkręcenia obudowy i oględzin, które wykazały bardzo dobry stan wnętrza. Żadnych śladów rdzy, bez plam, kondensatory
nie spuchnięte słowem - bajka :) Zaczłąem od pomiarów napięć zasilacza. Wszystkie okazały się być w porządku. Następnie dobrałem się do płyty logiki DM w celu pomiaru
baterii. Bateria okazała się całkowicie rozładowana, więc zwyczajowo w jej miejsce wlutowałem koszyk dla CR2032. Po wymianie na nową sprawdziłem czy coś się mogło
zmienić - niestety. Yamaha w dalszym ciągu się nie uruchamia. Czas więc na dalsze, poważniejsze działania. Wziąłem schemat logiki i zapoznałem się z budową systemu TG77 - opartą o mikrokontroler H8.
Jedną ze stosunkowo szybkich metod sprawdzenia systemu mikroprocesorowego, a także dowolnego innego cyfrowego jest zbadanie sygnałów przy pomocy prostej
sondy logicznej. Wziąłem więc sondę i nóżka po nóżce zacząłem sprawdzać piny kolejnych układów scalonych szukając stabilnych stanów logicznych. Po jakimś czasie
znalazłem jedno podejrzane miejsce - na nóżce 11 układu EPROM dioda poziomu H ledwie się żarzyła. Po sprawdzeniu ciągłości według schematu okazało się, że ścieżka
linii adresowej A1 ma przerwę od przelotki (via) do nóżki 11 EPROM. Naprawa była już prosta. Kawałek kynaru wlutowany od przelotki do nóżki załatwił
sprawę i po włączeniu Yamahy zobaczyłem powitalną animację TG77, Hurra!!! Kolejny syntezator wrócił do świata "żywych". Do szczęścia pozostało jeszcze wymienić LCD
na podświetlony LED usuwając stary z wysokonapięciowym podświetleniem EL. Usunąłem też przetwornicę wysokiego napięcia od podświetlenia. Okazało się, że
wszystkie oryginalne switche działają dobrze, więc nie było potrzeby ich wymiany. Zrobiłem jeszcze jeden mod - zmieniłem diody podświetlenia klawiszy z czerwonych
na niebieskie. Ze względu na wymiary - zastosowałem diody SMD w rozmiarze 1206 lutowane do nóżek pozostałych po odcięciu poprzednich diod. tOri
|